Obserwatorzy

środa, 25 stycznia 2012

Serducho na szpileczki

Jako, że jestem teraz w tematyce walentynkowej (ponieważ szyje rzeczy na wymianki) postanowiłam, że i sobie coś uszyję. Pech chciał, że rozsypałam wszystkie szpilki i od razu wpadł mi do głowy pomysł, żeby uszyć sobie poduszkę na szpilki (nie wiem jak to się nazywa- igielnik?) 


Po chwili wbiłam w nią szpileczki i gotowe :)



niedziela, 22 stycznia 2012

WYNIKI CANDY :)

Znam już szczęśliwca, któremu wyślę nagrodę, ale zanim podam jej nick, chciałam Wam wszystkich bardzo mocno podziękować, za tak liczny udział. Przyznam się, że nie spodziewałam się, że aż tyle osób będzie chętnych. 
Cieszę się, że poznałam tyle nowych, bardzo ciekawych blogów, na pewno będę do Was zaglądała.

Ale przejdę do rzeczy:

91 osób wzięło udział w moim Candy. 

Niestety 3 osóbki nie były brane pod uwagę, ponieważ były z poza naszego kraju. Obiecuję, że następne Candy będzie otwarte dla tych osób i dla odwiedzających bez bloga. Po usunięciu zdublowanych wpisów wydrukowałam i wycięłam dziś rano 91 losów. 


Maszyna losująca (czytaj mój Luby- siłą wyciągnięty rano z łóżka) wylosował:


Kjujik



Gratuluję Kochana. Mimo wszystko postaram się posprzątać te wszystkie sznurki, abyś nie dostała jednego wielkiego węzła :) 
Czekam na Twój adres tusiax90@interia.pl.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za tak liczną zabawę i zapraszam wkrótce :)

piątek, 20 stycznia 2012

Butelka decoupage

Pierwszy egzamin już za mną...uff... zdany więc mogę wrócić na bloga :)

Jako, że już Wam wcześniej wspomniałam o moim zainteresowaniu Decoupage'm, dodaje kolejną rzecz zrobioną tą techniką. Wzór typowy do wykorzystania w kuchni. Pierwsza butelka zrobiona przeze mnie już zajęła swoje honorowe miejsce na kuchennej szafce :)


Butelka pochłonęła sporą część moich zapasów farby( niestety). Próbowałam także użyć pękającego werniksu, jednak chyba mi coś nie wyszło, ponieważ wierzchnia farba nie popękała za bardzo. No cóż może następnym razem. Trzeba jeszcze coś dodać u góry może rafię? hmm...

Wbrew pozorom butelka nie jest pozostałością po imprezie :) 

Wkrótce wracam do szycia, nareszcie! Niech tylko zaczną się ferie... :)


piątek, 13 stycznia 2012

13 piątek... pech czy szczęście?

Dziś 13 piątek, ale wbrew panującym przesądom przeżyłam go całkiem miło i smacznie :) Nie połamałam nóg( mimo ataku śniegu!), nic nie zepsułam( prócz potłuczonego kubka) i w dzień na uczelni również minął całkiem szybko i przyjemnie...

Jest to ostatni post przed dłuższą przerwą. Przyszły tydzień to będzie katorga. Czeka mnie pierwszy egzamin w tym semestrze i jakieś 8 kolokwiów(tylko), także weekend zapowiada się ciekawie, ale dosyć tego marudzenia!  


Znalazłam ostatnio jeszcze jedno pudełeczko, zrobione techniką decoupage tym razem dla Mamci. Pudełeczko jest kartonowe. Widać niedociagnięcia, no ale to moje pierwsze próby:) Wieczko malowane było gąbką co tłumaczy te nierówności. Zresztą tylko winny się tłumaczy, także już przestaje :) 


A już się robi buteleczka na kuchenną szafkę  i to będzie już ostatnia rzecz, ponieważ farbki mi się skończyły :) A szkoda bo znalazłam jeszcze jedno niepomalowane pudełko. (Kurcze skąd ja ich tyle mam?) Ale to tylko chwilowe, myślę, że w lutym wybiorę się w ferie na jakieś ciekawe warsztaty i uzupełnię swoje braki.

Pozdrawiam i przypominam o moim Candy. :)

 Niedługo znów wracam do szycia, dostałam już 2 wymiankowe "drugie połówki" więc myślę, co by dziewczyną się podobało i mam swoje typy. Temat typowo walentynkowy, także obowiązkowe serca będzie. Pozdrawiam.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...