Obserwatorzy

poniedziałek, 18 czerwca 2012

66. Przerwa

Wybaczcie, za moją tak długą nie obecność. Koniec roku, egzaminy, zmusiły mnie do "porzucenia" bloga, na szczęście na krótko. Teraz sesja dobiegła końca, czekam na wyniki i mam nadzieje, że wkrótce skończę to co niedawno zaczęłam. Kilka projektów leży w mojej szafie, inne są na razie tylko w głowie. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Całe wakacje przede mną.

Całuje, SkySweet:*

poniedziałek, 28 maja 2012

65.Fartuch

Mimo końca roku szkolnego, był mi potrzebny w miarę dobrze wyglądający fartuch kosmetyczny, z tym, że szkoda było mi pieniędzy na nowy fartuch. Mój po dwóch latach zajęć praktycznych wygląda tragicznie, henna, lakiery itp zmasakrowały do doszczętnie. 

Na sobotę potrzebowałyśmy z koleżanką czegoś  na powiedzmy reprezentowanie naszej szkoły i malowanie dzieciaków z okazji Dni Nysy i na szybko postanowiłyśmy przerobić znalezione w SH męskie koszule. 

A oto efekty naszej pracy: 
Koszula przed, zwykła biała, męska:)

Koszula PO:


Myślę, że tragicznie nie wyszło :) Jeszcze może guziczki zmienię i porządnie wyprasuję.

Zachęcam Was do zostawiania po sobie śladu w postaci np. komentarza, chętnie odwiedzę nowe blogi. Będzie mi bardzo miło :)

Pozdrawiam, SkySweet:*



środa, 23 maja 2012

64. Dzień Matki

Wreszcie gotowa :) Nigdy się tak nie namęczyłam przy wycinaniu wzorów z serwetki, ale czego się nie robi dla Mamy. W końcu ileż to ona razy namęczyła się przy wychowaniu mnie i siostry ( a męczy się nadal heh). Ale wracając do tematu, tak jak pisałam wcześniej wykorzystałam bejcę w kolorze sosny, motyw róży z serwetek i przetransferowałam napis tak jak to zrobiłam przy desce i lakier półmat. Dodatkowo od spodu przetransferowałam jeszcze coś, ala dedykację. Jestem pierwszy raz tak zadowolona z efektu. Zawsze coś mi nie wychodziło, albo serwetka się pomarszczyła za bardzo, albo lakier coś nie tak(?), ale tym razem nie zapeszając jest Ok. Musi teraz tylko przetrwać transport do domu  :)





A może wy wiecie gdzie można dostać bejcę w innych kolorach niż sosna, dąb czy mahoń? Niestety nyska Castorama ma ubogi wybór:)

Pozdrawiam, SkySweet:*

środa, 16 maja 2012

63. Łapka do garnka

Dziś w wyniku nudy postanowiłam wypróbować materiał wygrany w Candy. Tak mi się podoba, że mam ochotę uszyć z niego coś większego, ale zaczęłam od małej łapki do garnka. Ogólnie nie lubię materiałów bardzo rozciągliwych bo nie potrafię ich szyć i tyle. Już próbowałam chyba wszystkiego: filcu, specjalnych igieł i nici, ale dziś spróbowałam szyć go i obrzucić przez kartkę i jestem zadowolona. Wiem, Ameryki nie odkryłam, ale znacznie ułatwiło mi to szycie, chociaż pewnie przy szyciu czegoś większego to by nie przeszło. Po niecałej godzince od powstania pomysłu, zrobiłam taką oto łapkę z "pikowaniem". 



W środku gąbka, która ma chronić przed ciepłym garnkiem, ale czy mi się udało to się dopiero przy gotowaniu okaże.

Mogę Wam zdradzić, że szyje z tego samego materiału fartuszek kuchenny a w sumie mam zamiar uszyć, jak starczy mi sił hehe :)

Pozdrawiam, SkySweet:*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...